2006-03-18 20:12:18 >> zmiana
wszystko najbliższe memu serduchu zachowuje dla siebie.
i tak bedzie najlepiej.
by słodka Klepusia=]
skomentuj (8)
2005-11-16 17:02:27 >> romantycznie :]... i seksownie
16.11.05 sala 'czarna' nr 37 przed polskim ogladajac zdjecia klasowe
K. do D. :"sięgnęła¶ moich ust..."
a gdzie indziej
K. do A.:"brzuch mnie strasznie boli:( to chyba od braku seksu..."
A.:"raczej od jego nadmiaru..."
K.:"kurczę...rozszyfrowała¶ mnie!"
by słodka Klepusia=]
skomentuj (6)
2005-09-12 18:51:06 >> ach ta fizyka:*
obliczamy zadanko
dochodzimy z ciezkim trudem do jakiegos stosunku dwoch niewiadomych (przynajmniej dla mnie niewiadomych=]):
prof:"no i co teraz...?!"
my:"..."
prof:"no przeciez tu nam sie skraca i tu nam sie skraca i co nam wychodzi...?!"
my:"..."
prof:"...no przeciez nagi stosunek!!!"
a ja codziennie calutkie miasteczko jakim jest nasz kochany wroclaw przemiezam w zdluz i w szerz na rowerku=]
powod?! grunwaldzki
powod ale tym razem do dumy?! otworzyli skrzyzowanie sienkiewicza i wyszynskiego=]
powod ale tym razem nie do dumy?! no i co z tego ze otworzyli jak nie jezdze autobusem...
jaki z tego moral?! kup se rolki.
by słodka Klepusia=]
skomentuj (15)
2005-06-12 14:59:09 >> In Da Chwast
zaczne od poczatku!
eee...bo za inwersja nie przepadam...!
niemcow goscilam i bylo calkiem zabawnie...!
codzinnie na nogach i co...?ZAKUPY...
o matko, na stan dzisiejszy nikt nie wyrwie mnie na shoooping...
burze przezylismy, galeria na chwilke ociemniala, wracac do domu nie bylo czym, ale prad mialam!
potwem auschwitz, krakow, wieliczka --> w tej ostatniej udzielilam slubu siarskiej i brylowi mimo iz tez slubowal swojemu "mezowi" biernosc malezenska!
wieczorem zrobilismy sobie spotkanko --> bardzo zawiodlam sie na niemcach --> przyszlo ich tylko trojka, reszta ze zmeczenia poszla spac! kurde.
za to zroilismy sobie konkurs, kto zgniecie puszke na czole--> mnie sie nie udalo... :( ale zabawa byla przednia!suleman mial slad po niej nawet nastepnego dnia! hahaha:)
natomiast w krakowie 4godz wolnego nas zarabaly...chcialismy przespac sie troche w rynku i od zuli zaczeli nas wyzywac... co za ludzie...a my tylko w koncu po 3godzinkach spania=]
za to wate cukrowa sobie kupilam --> dla siarskiej nawet w prezencie i wykombinowalam ze wezme sobie te patyczki od waty na prezent i podpisze krakow '05 1-2.06, fajne, nie...?
potem do polkowic, nudy jak nigdy dotad...raz zjechac z kazdej zjezdzalni, potem tylko dżakuzi...
a wlasnie wczoraj wrocialm z wycieczki z pokrzywna! dopiero oczywiscie na miejscu dowiedzialam sie gdzie to jest i wogole...jechalismy 2razy PKP i porem z prudnika PKS na miejsce!
bylo gitesowsko, w domkach sobie mieszkalismy --> na 11osob jedna lazienka, hardkor, ale dalo rade.
ponad dwie godziny trwalo zanim wszyscy sie wykapali, dlatego pierwsza noc zaczela sie tak ok 4...
na kope biskupa weszlismy, na granicy czeskiej bylsmy, nawet w skalnym miescie!ja jako glowny kantor bylam=]
w noge pogralismy, na techno party sie wkrecalismy, na czyjes ognicho tez, potem i tak swoje mielismy tylko ze juz z frau stempak i biniem ale tak juz do godz1. , rzucalismy sie balonami z woda, potem keczupem, gralismy i spiewalismy na gitarce, nawet w rynku w prudniku jak milismy pauze 2godz (czekalismy na pierwszy pociag),ale niestety ludzie kasy nie chcieli dawac... :(, dobrowolnie przeszlam z kolezanka i 3kolegami ok 15km do jakiegos sklepu (mialo byc tylko ok2km) gdzie wykupilismy wszystkie kielbachym chleb, zgrzewki wody ,a potem znow to tachac...zaprosili nas nawet tubylcy na techno party na plenerze, ale jakos nam nie wypadlo...
wieczorkiem w naszym domku impreze zrobilismy, poszlam spac tuz przed 7nad ranem, potem biniu do nas wpadl o 8:20 zr wszyscy juz czekaja (czyt. on z frau stempak) bo o 8:30 mamy sniadanie...=]ale wcale sie nie spieszylismy, nie, wogole...
zeby cieplej bylo wyladowalam w lozku z marcinem, magda z tomkiem obok i juz milutko bylo=]salsa z bobem marleyem naprzemian grali i bylo bardzo zabawnie!ale juz zawodow z rozgniataniem puszek o czolo nie bylo... :(a szkoda...=])
droga powrotna szybko minela i calkiem milo, twister w pociagu, bo spiewac zbytnio nie mozna bylo... :(
hmmm
czyzby dluga notka mi wyszla...?
nie
tylko tak sie zdaje
by słodka Klepusia=]
skomentuj (31)
2005-05-26 22:13:37 >> wielki powrot weny...!
niestety tytul jest troche mylacy, no ale coz...
tak naprawde klawiatura mnie juz meczyla od pewnego czasa, wiec opiszem co sie dzialo tak w skrocie (jak sie da oczywiscie=])
oczywiscie juwe zaliczone, i to calkiem z niezlym wynikiem!z moich skromnych wyliczen wyszlo na to ze nie bylam tylko na jednym koncercie...=]
hey --> rozpoczecie sezonu, moze troszke za gwaltownie...no i mostek stluczony mialam...
kult--> no nie wiem, ale mam takie wrazenie wlasciwie ze byl to chyba najgorszy koncert, kazik tak sie zjaral ze ledwo co mowil, wszyscy sie pogubili, oczywisice ja ZNOWU NA CZELE, mimo iz duzo ludu z mej klasy bylo...=]
myslowitz--> oj duzo bylo biegania, jechania trainem, tym razem na stluczonych dwoch zebrach sie skonczylo=]porzucali mnie troszke, cala pizze hut wykupilismy, ale oczywiscie bez targowania sie nie obeszlo!koizk chcial nam sprzd nosa nam ja zajumac ale mu sie nie udalo!
t.love--> pogoda oczywiscie naj byla!cieplo, nawet juz na bungee skakali, daszek z łapkami heya zainkasowalam, toi toi niestety nie zaliczylam i skorzystalam z toalety za toi toi, co z tego ze troszke koedukacyjnie bylo!muche tez skumplowalam i sie spotkalismy wiec bylo git!
prazynki i tak stwierdzam ze byly najlepsze, ale nie te solone co nawet jeże nie chcialby zjesc, tylko te paprykowe! palone sobie zulubienilam, manieczki na komorce dawaly czadu razem z filem, lesio coprawda nieszczesliwie sie zakochal ale juz na szczescie sie wyjasnilo...=]
potem turniej revolution cup 2005!
oj dzialo sie, dzialo...
"motorek agnieszka" dzielnie po korcie jezdzil z kreda czy czym tam=] a brumowal ze hoho!najwieksze talenty polskiego tenisa pokazaly klase i daly rade!oczywiscie made by zgorzale...=]
a do golo mnie przyjeli, wiec teraz to normalnie dealeruje sobie ze oooooo...!
wreszcie moje ciemne znamiona na przedramionach i zgieciu nie sa tak podejrzane...!
no i wlasnie wczoraj bylo metropolis!nawet tlumu nie bylo takiego ble, bo liga mistrzow byla!wlasciwie to kibicowalam milanowi jak obiecalam ale dudek tez niezly!pozniej na zewnatrz popatrzylam sobie na pokaz umiejetnosci bramkarzy...!calkiem ciekawie bylo...=]ale szczerze to nie chcialabym byc ich obiektem zainteresowan=]
oczywiscie weszlismy jako vip'y...=]
no ba!
i tak sie skonczylo, ze dla urozmaicenia bylismy jeszcze w 13, bezsennosci i mecce...!maraton normalnie...=]
a w szkole jak to w szkole, niepokoi nas ze frau stempak cos zagrozen nie roznosi i nie wiem...moze wszyscy sa na plusie...?
teraz w niedziele niemcy do mnie teguja, potem z nimi krakow, oswiecim i wieliczka, drugi raz od miesiaca!ale co to dla mnie, nie...?
na razie korzystam z pieknej pogody...!
a i nawet bylam juz 3raz na rekordzie gitarowym w rynku!jak zawsze bardzo nastrojowo bylo, 1251osob jak pamietam=], kolejne piosenki...=]troche ramionka spalilam, ale co to dla mnie...?
bee chyba konczyc, bo dzis zmeczona juz jestem--> boze cialo totalnie sobie olalam tylko ta cholerna poranna procesja mnie obudzila --> w koncu tuz przed 5poszlam spac dopiero...!
buzi kotki:*
by słodka Klepusia=]
skomentuj (42)
2005-05-07 11:12:39 >> dluuugiii weekend.... --> oj dluuuugi=]
najpierw zaczne oczywiscie od poczatku=]
martu¶ do mnie kochana przyjechala, do kina sie nachodzilysmy =] no i oczywisie do metropolis=]
bylo jakby to ujac, swietnie=]troche znajomych, a ludu to masa wiec wbilismy tam jakos po 22 chyba no i po 4w domku (jeszcze martus tanczyc uczyla przed domkiem)-->:
ja wychodzac z lazienki:"martu¶!zobacz, jasno sie robi...!
martus;"eee...no rzeczywiscie klepcia!"
potem bylam na filmie (monis z madzia spotkalam=]) 'dom latajacych sztyletow' --> slowem BOSKI nie da sie tego wyrazic...ehh...
po drodze jeszcze zawody strzeleckie w zabkowicach slaskich...
nawet jedna 9strzelilam, ale kurde taka ciezka bron (palna!) nam dali ze do dzis mnie nadgarstek nap...
nawet sie dowiedzialam ze z niej mozna zabic czlowieka az do 200metrow (czyli polowa mojej drogi do gimnazjum=]) no, no...
no i na koniec zbankrutowalam, a debet to juz na juwenalich sobie zrobilam=]
duuuuzo znajomych sie spotkalo, a asia (przepraszam ze ci jade slonko) po 1,5 piwa...ekhm..no coz=]ja troche lepsza bylam i uwiezcie mi, naprawde chcialam pionowo ustac, a z tym autem to moim zdaniem przesada byla...trzeba bylo mnie sie sluchac=]
a nie, ze od lesia musialam uciekac pelnym sprintem, zeby na koncert HEY'A wpasc=](a asia jak liczylam do trzech i zeby na trzy uciekala to sie dala...)ale git bylo, prawda...?
i mowilam ze bedzie ladna pogoda...=]powinnam isc na meteorologie=]
koncze juz slonca moje, buzi:*
ps
pamietasz andrzejku ze ustalilismy date slubu...?bo ja PAMIETAM WSZYSTKO!
by słodka Klepusia=]
skomentuj (106)
2005-04-29 19:56:54 >> Italiano Boys =] i trzeba zyc dalej...
kurde
pisze ta notke poraz 3chyba i z kazda wersja jest ona coraz krotsza...
tesknie za naszymi Wlochami i niech nam ich nie odbieraja!
nie zakazujcie nam do nich jechac, fakac polakow --> to sami ... (tu ma byc piiii=])
no!
taka prawda
nasz narod w polowie albo nawet w wiekszosci jest bardzo wredny i nie umie cieszyc sie szczesciem innych=]
brawo!
teraz tego naprawde dowiedlisci...!
nienawidze was za to
jestem w beznadziejnym humorze.matury mnie tylko ratuja.do czasu
w kazdym razie w niedziele metropolis --> zawsze bedzie mi sie kojarzyc z naszymi Italiano Boys=]
a co do tego, to dziekuje ci asiu,
moj dlug wzrosl do liczby 2=]bede pamietac do konca!
poki mnie tramwaj nie przejedzie...
by słodka Klepusia=]
skomentuj (25)